W świecie coraz bardziej zdominowanym przez generatywną sztuczną inteligencję i hiperrealistyczne deepfake’i pojawiło się niewygodne pytanie: jak udowodnić, że to, co widzimy w sieci, naprawdę się wydarzyło?
Z każdym dniem coraz trudniej odróżnić syntetyczne media od autentycznych nagrań. Nadszarpuje to zaufanie do fotoreportażu, materiałów archiwalnych i treści ogólnie. Właśnie ten problem zapoczątkował powstanie CAIM1 (skrót od Counter Artificial Intelligence Machine 1) – przenośnego aparatu stworzonego specjalnie do poświadczania pochodzenia zdjęć i nagrań wideo w chwili ich zarejestrowania.
Gdy zespół inżynierów CAIM1 potrzebował przekształcić złożone podzespoły wydzielające ciepło w ergonomiczny, wytrzymały aparata, sięgnął po druk 3D, a konkretnie po nasze filamenty marki Prusament. Oto historia naszej współpracy i powód, dla którego druk 3D okazał się najlepszą metodą produkcji tego pomysłowego urządzenia.
Prototyp aparatu CAIM1 wydrukowany z Prusamentu PETG Noctua Beige i Noctua Brown
Wyzwanie inżynierskie: przepływ powietrza, ergonomia i kryptografia
Budowa aparatu od podstaw to trudne zadanie. W przeciwieństwie do stacjonarnego komputera albo prostej obudowy z czujnikiem, musi on znosić działanie żywiołów, wytrzymywać przypadkowe upuszczenia, wygodnie leżeć w dłoniach każdej wielkości i zachować absolutną stabilność wymiarową wokół mocowania obiektywu.
CAIM1 dołożył do tego kilka warstw złożoności:
- Intensywne obciążenia termiczne: wewnętrzna jednostka obliczeń brzegowych przetwarza wideo 4K60 i jednocześnie oblicza kryptograficzne podpisy, których zwykły aparat zazwyczaj nie wymaga. Bez ciągłego przepływu powietrza procesory przegrzewałyby się, ograniczając wydajność.
- Jednolity kanał chłodzenia: aby gabaryty, masa i pobór mocy były jak najmniejsze, CAIM1 wykorzystuje jeden strumień powietrza. Powietrze zasysane jest przez przednie kratki wentylacyjne, przepływa wzdłuż tylnej płyty czujnika ze stopu metalu, przechodzi przez odizolowany wentylator Noctua, nad radiatorami procesora i wyrzucane na zewnątrz.
- Gęstość podzespołów wewnętrznych: w obudowie mieści się 4,3-calowy ekran dotykowy, w pełni działający sprzętowy portfel Web3 z jawnym sprzętowym elementem zabezpieczającym Tropic Square TROPIC01 oraz matryca Micro 4/3 ze sprzętowym torem przetwarzania obrazu.
Żeby rozwiązać ten problem z zakresu inżynierii termicznej, zespół CAIM1 zwrócił się do ekspertów od chłodzenia z Noctua i sięgnął po ich wentylator NF-A4x10 5V PWM. Naturalnie, filamenty Prusament w barwach marki Noctua przykuły ich uwagę, a my chętnie ich wsparliśmy, by uczcić inżynierską pomysłowość oraz synergię chłodzenia Noctua i wytrzymałości konstrukcyjnej Prusamentu w urządzeniach fotograficznych.
Wyboru materiału nie podyktowały jednak względy estetyczne. Tradycyjna technologia. Tradycyjne formowanie wtryskowe zablokowałoby projekt w kosztownych stalowych formach, zanim dałoby się zweryfikować skomplikowane rozwiązania termiczne. Dzięki drukowi 3D z Prusamentem zespół CAIM1 może przez noc wprowadzać kolejne wersje obudowy i wewnętrznych kanałów, korygując geometrię wewnętrzną o ułamki milimetra, aby zoptymalizować przepływ powietrza.
„Dzięki Prusamentowi mogliśmy bardzo szybko tworzyć kolejne prototypy, a projekty ciągle się zmieniają, gdy pracujemy z filmowcami i fotografami w terenie. Jeśli potrzebujemy zamiennego panelu albo dostajemy uwagi od osoby testującej urządzenie, możemy przygotować i wydrukować iterację na miejscu w ciągu kilku godzin, aby chwilę później ją przetestować, mówi Josh Cowell, twórca CAIM1.
Zbliżenie na wydrukowane w 3D wloty powietrza chłodzące („skrzela”) w obudowie CAIM1
Dlaczego Prusament? Tolerancje i odporność termiczna
W urządzeniach optycznych luźne tolerancje są niedopuszczalne. Uchwyt soczewki przesunięty względem osi albo niestała płaszczyzna czujnika psują ostrość w całym kadrze.
Obudowy CAIM1 są drukowane z Prusamentu PETG w ikonicznych kolorach Noctua Beige i Noctua Brown, co bezpośrednio nawiązuje do ich partnerów od zarządzania termicznego. Kilka kluczowych właściwości materiału sprawiło, że Prusament wyróżnił się jako najlepszy wybór:
- Najlepsza w branży tolerancja średnicy ±0,02 mm: średnica filamentu na każdej szpuli Prusamentu jest mierzona wieloosiowymi optycznymi czujnikami laserowymi. Ta precyzja gwarantuje bezbłędną powtarzalność przepływu, eliminując szczeliny lub puchnięcie warstw, które mogłyby zagrozić uszczelkom przeciwpyłowym lub zaczepom montażowym.
- Stabilność termiczna w pobliżu gorącego krzemu: gdy procesory pracują pod długotrwałym obciążeniem kryptograficznym, standardowy PLA mógłby mięknąć w pobliżu kanałów wylotowych radiatora. Prusament PETG wytrzymuje temperatury do 68-75°C bez deformacji, dzięki czemu wewnętrzne kanały zachowują profil aerodynamiczny, nawet podczas długich sesji testowych.
- Większa wytrzymałość: aparaty fotograficzne na co dzień pracują na słońcu i w trudnym terenie. PETG zapewnia wysoką udarność i sprężystość mechaniczną, potrzebną w prototypach produkcyjnych do pracy w terenie.
„Włożyliśmy mnóstwo czasu i pasji, żeby [ten aparat] stał się rzeczywistością. Pierwotnie urządzenie projektowaliśmy wyłącznie z myślą o osobistym użytku garstki entuzjastów. Aby pójść o krok dalej, potrzebowaliśmy najlepszych materiałów i jak najlepszego wsparcia, które pozwoliłyby rozwinąć tę koncepcję na większy rynek. Ucieszyło nas, że firma Prusa poparła nasze ambicje.” Josh Cowell, twórca CAIM1.
Obudowa CAIM1 z widocznym sensorem Micro 4/3, za którym znajduje się wentylator Noctua NF-A4x10 5V PWM.
Splot inicjatyw otwartego sprzętu w Europie Środkowej
Coś wyjątkowego jest w tym, jak ten projekt rozwija się tu, w Europie Środkowej: region staje się wyjątkowym ośrodkiem innowacji w dziedzinie open hardware. Zespół chciał, by kryptograficzne potwierdzenie CAIM1 było naprawdę godne zaufania, dlatego nie zdecydował się na zamknięte, zastrzeżone układy typu „black box”. Zamiast tego nawiązał współpracę z firmą półprzewodnikową Tropic Square, działającą tuż obok nas, w Pradze, i wykorzystał jej w pełni audytowalny element zabezpieczający RISC-V o otwartym kodzie źródłowym. Fizyczną obudowę zabezpieczają materiały Prusa Research, a dane chroni Tropic Square, więc baza aparatu w całości pochodzi z czeskiej stolicy.
Bliskość światowej klasy inżynierii termicznej Noctua tuż za granicą, w Austrii, sprzyja niezwykłej synergii trzech innowatorów położonych tak blisko siebie. CAIM1 pokazuje, co może osiągnąć ten silnie współpracujący, regionalny ekosystem: otwarty czeski krzem, czeskie wytwarzanie addytywne oraz austriacka precyzja akustyczna i termiczna. Wszystko to zbiega się w jednym przełomowym urządzeniu.
Co dalej?
Warto podkreślić, że choć CAIM1 już teraz działa jako w pełni sprawne urządzenie, od początku do końca, wciąż znajduje się w aktywnej fazie rozwoju i testów. W Prusa3D chętnie wspieramy ambitne, wizjonerskie projekty sprzętowe już na wczesnym etapie, dlatego z radością towarzyszymy zespołowi CAIM1, gdy ten wprowadza kolejne wersje i dopracowuje parametry produkcyjne.
Aparat to pierwszy zaprezentowany element szerszej infrastruktury budowanej przez CAIM1 dla poprawy wiarygodności informacji cyfrowych w erze AI. Zespół ma niewielką flotę prototypów, które nadal będą pokazywane na najbliższych wydarzeniach. Partia gotowa do produkcji ma powstać w 2027 roku.
Jeśli chcesz uzyskać więcej informacji, zaangażować się lub porozmawiać o współpracy na wczesnym etapie rozwoju, skontaktuj się z zespołem CAIM1. Dane kontaktowe znajdziesz na ich stronie: caimera.one. Na ich profilach w mediach społecznościowych pojawią się kolejne aktualizacje, relacje z kulis prac rozwojowych i ogłoszenia, (m.in. na profilu @CaimeraX na X i @caimera.one na Instagramie). Możesz też napisać do samego Josha na @JoshatoshiOnX.
Udanego drukowania!





Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.